Swinoujscie, Poland
8 lipca 2020

Zwiedzamy Fort Zachodni na wyspie Uznam

Fort Zachodni to unikalne w skali europejskiej dzieło nadmorskiej architektury fortyfikacyjnej z XIX wieku. Obiekt skrywa wiele ciekawych historii. Właśnie tutaj stacjonowała kompania szturmowa, która później zdobywała Westerplatte. Porucznik Wilhelm Henningsen, który wcześniej w forcie był oficerem artylerii, podczas ataku został śmiertelnie raniony. Dlatego szkolną baterię nadbrzeżną w Forcie Zachodnim nazwano jego imieniem. 

Wyjątkowa architektura i historia

Budowę Fortu Zachodniego rozpoczęto w 1856 roku. Pierwszy etap rozbudowy kompleksu zakończył się w 1861 roku. Przez lata fort był wzbogacany o kolejne obiekty i modernizowany, a jego pomieszczenia pełniły rozmaite funkcje. Po ewakuacji niemieckiej załogi pod koniec II wojny światowej obiekt przeszedł w ręce Rosjan, którzy przystosowali obiekt dla potrzeb swojej marynarki. Opuścili oni fort na początku lat 60. Nowe życie zyskał dzięki pracy pasjonatów historii na początku XX wieku. W 2000 roku wydzierżawiono go Stowarzyszeniu Miłośników „Reduta”, a od 2004 roku jest wykorzystywany jako zabytek architektury militarnej i muzeum historii twierdzy. Wraz z innymi świnoujskimi fortami stanowi turystyczną perełkę Pomorza Zachodniego.

– Jest to unikalne w skali europejskiej nadmorskie dzieło fortyfikacyjne z XIX wieku z oryginalnymi, zachowanymi elementami konstrukcyjnymi typowej ciężkiej  baterii nadbrzeżnej oraz późniejszymi modyfikacjami budowlanymi, tworzącymi z całości ciekawą „hybrydę architektoniczną”. Przy okazji zwiedzania prześledzić można sztukę fortyfikacyjną trzech epok: czasów pruskich przełomu XIX i XX wieku, lat ostatniej wojny oraz czasów „zimnej wojny” – mówi Piotr Laskowski, gospodarz Fortu Zachodniego.

Jednym z najciekawszych wątków historii fortu wiąże się z drugą połową lat 30. XX wieku, gdy Niemcy rozpoczęli rozbudowę swoich sił zbrojnych. W 1937 roku w forcie rozpoczęła działalność bateria nadbrzeżna. W 1938 roku z marynarzy świnoujskiej Szkoły Artylerii sformułowano specjalne kompanię szturmową do działań na lądzie. Jej dowódcą został porucznik Wilhelm Henningsen, wcześniej oficer artylerii w Forcie Zachodnim. Wspomniana kompania w sierpniu 1939 roku została pod pokładem pancernika Schleswig-Holstein przewieziona do Gdańska i 1 września jako pierwsza zaatakowała Westerplatte. Podczas walk Henningsen odniósł ciężkie rany. Zmarł w gdańskim szpitalu. Dowództwo Kriegsmarine nazwę baterii w Forcie Zachodnim przemianowało na jego cześć z „Westerbatterie” na „Henningsen”. 

Co zobaczymy w muzeum?

Fort Zachodni to niemal obowiązkowy punkt na mapie dla wszystkich, którzy pasjonują się historią i nie tylko dla nich. Tutejsze muzeum wyposażone jest w historyczne unikaty. I kolekcja z roku na rok jest coraz większa, również dzięki współpracy z innymi muzeami z Polski oraz Niemiec.

– W ekspozycji militariów muzealnych, prócz bogatego zbioru broni i mundurów z trzech różnych epok na specjalną uwagę zasługują m.in. przedmioty i elementy wydobyte z wraków okrętów, w tym z niemieckiego ciężkiego krążownika „Lützow”, oryginalna torpeda, używana podczas ostatniej wojny przez niemieckie U-booty oraz zbiór unikalnych niemieckich pocisków rakietowych z okresu II wojny światowej, w tym wyłowiony z morza kadłub zdalnie sterowanej bomby rakietowej Hs-293, zaliczanej do niemieckiej Wunderwaffe. W ostatnim czasie dzięki współpracy z Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu do naszej kolekcji trafiło ponad 20 ton artefaktów z „Lützowa” – dodaje P. Laskowski.

Mechanicznymi armatami na ekspozycji plenerowej można kręcić. Te są najchętniej oblegane zarówno przez dzieci, jak młodzież oraz dorosłych. Dioramy w starej reducie zostały starannie przygotowane. Wchodzimy do środka i w jednej chwili cofamy się w czasie. Wszystko jest doskonale oznaczone i opisane. 

Ale fort spodoba się także miłośnikom przyrody. Całość otacza fosa, w której uwielbiają buszować m.in. rodziny kaczek. Z poziomu galerii artyleryjskiej możemy podziwiać cały kompleks i majestatyczną latarnię morską na przeciwnym brzegu Świny. 

Wrażenia robią podziemia. W kazamatach znajdujemy wiele ciekawych eksponatów m.in. potężne kontaktowe miny morskie, koło napędzające, elementy gąsienic i sprzętu naprawczego z amerykańskiego czołgu M4, który używali Rosjanie, wielkie siekiery wydobyte z fosy oraz zdjęcia dokumentujące historię świnoujskiej twierdzy. Kazamaty to także dom dla… 200 nietoperzy pięciu różnych gatunków! 

– Co roku jest dokonywana inwentaryzacja. Specjaliści potrafią je odnaleźć. Sam oczywiście widywałem nietoperze w kazamatach, ale przyznam, że nie zdawałem sobie sprawy, że jest ich aż tyle – dodaje nasz rozmówca. 

Doskonała praca badawcza

To co wyróżnia muzeum w Forcie Zachodnim to doskonała praca badawcza gospodarza obiektu. Przez lata Piotr Laskowski gromadził zdjęcia, dokumentował relacje dawnych mieszkańców Świnoujścia oraz ludzi, którzy służyli w tutejszych fortach. W efekcie, poza przewodnikiem po Forcie Zachodnim, powstało pięć interesujących książek dotyczących Twierdzy Świnoujście oraz historii z nią związanych. To trzyczęściowe „Wspomnienia z Twierdzy Świnoujście”, monografia „Fortyfikacje Świnoujścia”, w której w zwięzły sposób autor opisał obiekty obronne na terenie Świnoujścia, a także „Nalot na Lützowa”. Ta ostatnia pozycja to wyjątkowa kompilacja dokumentów, zdjęć i relacji uczestników wydarzeń z kwietnia 1945 roku, gdy 18 brytyjskich Lancasterów zaatakowało jeden z największych okrętów Kriegsmarine.

– To efekt gromadzenia przez 20 lat materiałów. Zbierałem je nie z myślą o książce, ale po prostu z zainteresowań. A fortyfikacjami interesowałem się od dziecka. Uzbierało się dokumentów, zdjęć i relacji i tak powstał pomysł, żeby wszystko to przelać na papier. Wszystkie relacje ludzi, którzy odbywali tutaj służbę są kapitalne. Osobiście najbardziej dotknęła mnie jednak opowieść Detlefa Winklera, który był żołnierzem w Twierdzy Świnoujście, a później m.in. budowniczym pomnika upamiętniającego poległych w czasie nalotu na Lützowa lotników brytyjskich, który znajduje się na wyspie Karsibór – opowiada P. Laskowski.

Warto dodać, że w przygotowaniu jest czwarta część wspomnień z Twierdzy Świnoujście i ponownie wyda je wydawnictwo Rajd. Już wkrótce ukaże się także rozszerzone i wzbogacone o nowe informacje wydanie „Fortyfikacji Świnoujścia”.